
źródło: Obsessive
Zaprosiła mnie do środka. Początkowo miałem pewne opory – przecież dopiero co się poznaliśmy. Ale zmęczenie, podniecenie i chęć przebywania z nią jak najdłużej przeważyły wszystkie inne argumenty. Byliśmy sami w przytulnym mieszkaniu. Ciepłe kotary miodowej barwy zakrywały zmarznięte okna. Zaparzyła herbaty i poszła wziąć prysznic. Ja zostałem w miękkim fotelu, z palcami dłoni oplecionymi wokół parującego kubka. Przysypiałem… aż wyrwał mnie z drzemki stukot otwieranych drzwi. Stała w nich, owinięta tylko białym, ciepłym ręcznikiem, a czarne włosy spływały kaskadą w dół na miękko zarysowane piersi.





