
www.sxc.hu
Nasze dłonie splatały się w ognistym tańcu. Badały się, poznawały, głodne wrażeń, spragnione dotyku innej, ciepłej skóry. Wreszcie dotarliśmy do mojego błękitnego namiotu. Luna weszła pierwsza. Przełknąłem ślinę i zagłębiłem się w mrok, gdzie czekało mnie tyle przyjemności…









