
Zapach fajki przenikał powietrze. Wyselekcjonowane tytonie najlepszej jakości mieszały się w główce, płonęły, a następnie wędrowały w postaci dymu poprzez cybuch fajki wprost do okolonych zarostem ust Jamesa. Zaciągał się z przyjemnością, delektując się ściskaną w dłoni szklaneczką szkockiej whisky. Na stoliku spoczywała lekko zmięta wczorajsza gazeta. Ale James nie interesował się tym, co w niej było napisane. Całą swoją uwagę poświęcał obserwowaniu nadmorskiego deptaka przed swoją luksusową willą. Plaża, zachód słońca, dobry tytoń i wyborna whisky. A do tego… piękne kobiety wędrujące tuż przed jego oczami. Czy można chcieć czegoś więcej? James chciał, tylko nie bardzo wiedział, jak to osiągnąć.



