Z ust do ust

opowiadanie o...

Shot z galerii aktu

zobacz więcej

Newsletter


Zaskoczenie, część druga (2/3)

Od Jan | 12 Lipiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
Obsessive

Obsessive

Targające mną uczucia, ściskanie w brzuchu, drżenie… coś musiało odmalować się na mojej twarzy, bo piękna nieznajoma uśmiechnęła się lekko i dotknęła mnie w policzek, sunąc wzdłuż linii podbródka aż do ucha. Marzyłem o tym, by ta chwila trwała wiecznie. Gorące oczekiwanie, wzmocnione przez panujący na rynku żar sprawiały, że miałem ochotę wziąć lodowaty prysznic. A potem kochać się długo i namiętnie ze stojącą przede mną dziewczyną. Uśmiechnąłem się do własnych myśli i pragnień.
(więcej…)

Zaskoczenie, część pierwsza (1/3)

Od Jan | 10 Lipiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
Obsessive

Obsessive

Szedłem przez rozgrzaną płytę krakowskiego rynku. Pracowałem jako asystent fotografa – chodzenie w upale, gdy jest się obładowanym przysłowiową toną sprzętu do najprzyjemniejszych nie należy. No ale czego się nie robi dla sztuki… Dzięki temu wyrwałem się z biurowej codzienności na świeże powietrze. Poza tym, to cudowna okazja do podziwiania piękna – zarówno architektury, jak i kobiet…
(więcej…)

Noc poślubna, część druga (2/2)

Od Jan | 26 Czerwiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
obsessive

obsessive

Część pierwsza
Wyglądała jak anioł. Nie mogłem uwierzyć w to, jaka jest piękna. Długie nogi, sięgające nieba, miały barwę ciemnego miodu. Uda miała przyozdobione śnieżnobiałymi pończoszkami, zwieńczonymi koronkowymi paskami. Białe stringi lekko zakrywały podbrzusze, zostawiając widoczne na wierzchu krągłości jędrnych pośladków. Powyżej ubrała na siebie cudowny gorset, który unosił jej piersi do góry przy każdym oddechu. Jej długie włosy opadały mokrymi strąkami na okrągłe ramiona. Jak ja ją kocham… pomyślałem, przejęty i zachwycony. A wtedy włączyła muzykę i zaczęła tańczyć.
(więcej…)

Noc poślubna, część pierwsza (1/2)

Od Jan | 23 Czerwiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
Anioł od Obsessive... niejednemu mężczyźnie dodałaby skrzydeł ;)

Anioł od Obsessive... niejednemu mężczyźnie dodałaby skrzydeł ;)

Część druga

Zbliżała się ta noc. Noc wyczekiwana od lat… Nie szkodzi, że spaliśmy już ze sobą wcześniej. Magia i atmosfera ślubu sprawiła, że znowu byliśmy najważniejszymi bohaterami swoich żyć. Ceremonia, przysięga, symboliczne zmieszanie niewinnej kobiecej bieli sukni z aksamitną czernią męskiego garnituru – stanowiło dla nas wybuchową mieszankę.

(więcej…)

Wakacyjna przygoda, część trzecia (3/3)

Od Jan | 13 Czerwiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu

www.sxc.hu

Część pierwsza i druga

Nasze dłonie splatały się w ognistym tańcu. Badały się, poznawały, głodne wrażeń, spragnione dotyku innej, ciepłej skóry. Wreszcie dotarliśmy do mojego błękitnego namiotu. Luna weszła pierwsza. Przełknąłem ślinę i zagłębiłem się w mrok, gdzie czekało mnie tyle przyjemności…

(więcej…)

Wakacyjna przygoda, część druga (2/3)

Od Jan | 6 Czerwiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu

www.sxc.hu

Część pierwsza i trzecia

Siedzieliśmy blisko siebie. Czułem ciepło jej ramion, przenikające przez tkaninę polaru. Rozejrzałem się dyskretnie naokoło – Miejsca na ławkach było mnóstwo, więc ta bliskość nie była przypadkowa. Powietrze wibrowało od głosu śpiewającego przyjaciela. Obserwowałem Lunę z boku, jej prosty, piękny nos, zawieszony nad pełnymi wargami.

(więcej…)

Wakacyjna przygoda, część pierwsza (1/3)

Od Jan | 30 Maj, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu

www.sxc.hu

Część druga i trzecia

Dziś był ten dzień, kiedy mieliśmy wyjechać na studenckie, krótkie wakacje. Gdzieś w Bieszczady, do małej wioski niedaleko Soliny, pod namioty. Obudziłem się z pięknym wyobrażeniem złotego, słonecznego dnia i śmietankowych chmur leniwie płynących przez błękitne jak ocean niebo. Niestety – niebo przykryte szarym płaszczem nimbostratusów, pluło deszczem i targało zimnymi palcami wiatru.

(więcej…)

Miłość nad morzem…

Od Jan | 6 Maj, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu

www.sxc.hu

Woda. Woda szepcze nam do ucha. Słońce, rozlane po złocistej plaży, delikatnie muska twoje opalone ciało. Śpisz, albo drzemiesz tylko. A piasek który zasechł jak lukier na twoich gładkich pośladkach, aż czeka na starcie delikatnym ruchem dłoni… Jesteśmy sami w tym raju.

(więcej…)

Siłownia, część pierwsza (1/2)

Od Jan | 12 Kwiecień, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu
www.sxc.hu

Część druga

Od jakiegoś czasu chodzę do miejscowej siłowni. Zapisałem się ot tak, żeby trochę nabrać energii, zrzucić brzucha, który niepokojąco zaokrąglił się przez długą zimę. Włoskie żarcie, długie tygodnie spędzone w domu – wszystko znacząco odbiło się na kolejności zapinanych dziurek w pasie. A wraz ze wzrostem objętości brzucha spada samoocena – życiowe realia są pod tym względem bezlitosne.

Pedałowałem na rowerku już dobre kilkanaście minut, po ćwiczeniach siłowych. Pech chciał, że zapomniałem swojego ulubionego odtwarzacza muzyki – a jak to na siłowniach bywa, leciały w tle popowe i dyskotekowe kawałki, których normalnie unikam. Otwarłem więc szeroko oczy i zacząłem rozglądać się dookoła – a nóż widelec znajdę przynajmniej kawałek piękna w tym przesiąkniętym zapachem potu pomieszczeniu.

Wtedy moje oczy spoczęły lubieżnie na dziewczynie czytającej książkę. Pedałowała całkiem niedaleko ode mnie – widziałem jej muskularne uda, rytmicznie napinające tkaninę obcisłych szortów, wcięcie w talii i kruczoczarne włosy zaplecione w praktyczny warkocz. Piękne, okrągłe piersi, wielkości dojrzałych grejpfrutów, unosiły się do góry i opadały, w rytm poruszających się kolan. Miała małe, słodkie usta, ich kąciki uniesione zawadiacko do góry, oraz wąski nos o nozdrzach delikatnych jak skrzydła motyla. Nad nosem, niczym żywe klejnoty, świeciła para rozbieganych oczu, szafirowej barwy. Dziewczyna, pochłonięta przez lekturę, nie zauważyła mojego spojrzenia.

Tymczasem wypatrzył ją także pewien mięśniak. Widziałem jak wciąga powietrze, napina pierś – tak, że ramiona podskoczyły mu niemal nad głowę. Dołożywszy do tego niemal kompletny brak szyi otrzymywało się postać rodem z amerykańskiej kreskówki. Kogut.

Podszedł do niej, uśmiechnął się szeroko, ukazując garnitur białych zębów i zagaił – Co czytasz…?

Dziewczyna uniosła wzrok, omiotła go wzrokiem i odparła – Szekspira.

-Ooo! To nie moja półka! – Mięśniak wyraźnie się speszył i przestraszył poezji, jakby skurczył w sobie i odszedł na bok.

Pomyślałem chwilkę, po czym wstałem z rowerka, przeciągnąłem się mocno i podszedłem do ślicznej dziewczyny. Popatrzyłem jej głęboko w oczy, wciągnąłem powietrze i zacytowałem:

“Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości” Po czym wyszedłem wziąć prysznic.

Woda zmyła miękkimi palcami całe zmęczenie i znój. Po chwili gorącego upojenia wyszedłem do szatni, przebrałem się, oddałem kluczyk i przestąpiłem próg na ruchliwą ulicę.

Czekała tam, uśmiechając się delikatnie i nieśmiało. Wzięła mnie pod rękę i poszliśmy na długi, wieczorny spacer do pobliskiego parku…

Ciąg dalszy w przyszłym tygodniu :)

Wolność, część druga (2/2)

Od Jan | 7 Kwiecień, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
www.sxc.hu

www.sxc.hu

Część pierwsza

Silnik mruczał nisko i głęboko, jak najedzony, zadowolony tygrys. Słońce, pnące się coraz wyżej na nieboskłonie, gładziło kolana pięknej nieznajomej siedzącej obok Franka. Co chwilę oblizywała wargi – nie wiadomo, czy z powodu pogody, czy może czegoś więcej… Co chwilę na nią zerkał. Wierciła się na fotelu, dotykając co jakiś czas gładkich kolan. Piersi unosiły się i falowały, jakby obdarzone własnym życiem. Muskała palcami długie włosy, mrużyła oczy od słońca. Frank wszystko to dostrzegał w mgnieniu oka, każdy gest. Wyobrażał sobie, że to on ją dotyka, on bawi się jej włosami, on gładzi jej uda…
(więcej…)