
fot. Spencer Tunick (greenpeace.org)
Setki, a nawet tysiące ludzi zebranych w jednym miejscu i rozebranych do naga? Tak, i to nie na paradzie dzieci-kwiatów, ale przed obiektywem aparatu jednego z najbardziej znanych fotografów naszych czasów. Panie i Panowie – przedstawiam Spencera.
