Z ust do ust

opowiadanie o...

Shot z galerii aktu

zobacz więcej

Newsletter


Noc poślubna, część druga (2/2)

Od Jan | 26 Czerwiec, 2010 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
obsessive

obsessive

Część pierwsza
Wyglądała jak anioł. Nie mogłem uwierzyć w to, jaka jest piękna. Długie nogi, sięgające nieba, miały barwę ciemnego miodu. Uda miała przyozdobione śnieżnobiałymi pończoszkami, zwieńczonymi koronkowymi paskami. Białe stringi lekko zakrywały podbrzusze, zostawiając widoczne na wierzchu krągłości jędrnych pośladków. Powyżej ubrała na siebie cudowny gorset, który unosił jej piersi do góry przy każdym oddechu. Jej długie włosy opadały mokrymi strąkami na okrągłe ramiona. Jak ja ją kocham… pomyślałem, przejęty i zachwycony. A wtedy włączyła muzykę i zaczęła tańczyć.

Płynęła przez powietrze. Wolne obroty, talia kołysząca się w takt łagodnych, chilloutowych kawałków, błyszczące ramiona i kropelki wody lśniące na włosach… Czarowała i zaklinała, każdym gestem, każdym ruchem, każdym spojrzeniem rzuconym zalotnie spod długich rzęs. Była coraz bliżej. Wreszcie poczułem jej zapach, piękne, drogie perfumy, które dostała ode mnie na Gwiazdkę. Wyciągnęła rękę w moją stronę. Ująłem jej dłoń i przywarliśmy do siebie, kołysząc się w takt muzyki jak splecione drzewa pod naporem wiatru.

Byłem kompletnie nagi i rozgrzany podnieceniem, a ona ubrana w tę wspaniałą bieliznę. Zdecydowanie nie było to sprawiedliwe.

Pociągnąłem za wstążki i rozpiąłem gorset, który spłynął na ziemię i uwolnił jej kształtne ciało, nagie i głodne mojego dotyku. Sam nie wiem kiedy taniec przerodził się w miłość. Stało się to tak gładko i łagodnie – pamiętam migawki chwil, jej dłoń, zaplątaną w moje włosy, schodzącą coraz niżej wzdłuż linii karku. Drugą dłonią pieściła moje ciało, gładziła i ściskała najwrażliwsze miejsca. Za każdym dotknięciem czułem podskórny dreszcz i fale przyjemności, które goniły jej dotyk jak gromy, podążające za błyskawicami. Zawirowaliśmy i zatraciliśmy się w sobie, na białym oceanie rozkoszy.
Kochaliśmy się jak wcielenie burzy. Najpierw powoli i delikatnie, a potem coraz szybciej i gwałtowniej. Czułem jak jej ciało zaciska się na mnie pulsującą rozkoszą, jak chętne i głodne wargi rozpalają pożądanie, gdy całowała mnie w szyję. Tej nocy staliśmy się jednym. Jedną drżącą istotą, spojoną razem w odwiecznym tańcu ciał i dusz. Fale przyjemności targały nami, przedzielone krótkimi chwilami odpoczynku dla złapania oddechu. Nie mieliśmy siebie dość.
Wreszcie usnęliśmy nad ranem, wtuleni w siebie, zaspokojeni i błogo zmęczeni.

Delikatne światło słońca nieśmiało przedzierało się przez grube, kremowe zasłony. Wstałem cichutko i poszedłem przygotować śniadanie dla mojej ukochanej. Dla mojej żony.
Gdy wróciłem do pokoju, już nie spała. Przywitała mnie promiennym uśmiechem. Patrzyłem z przyjemnością, jak pije gorące kakao i zjada chrupiącego tosta posmarowanego malinowym dżemem.
-Wiesz, że Cię kocham? – zapytała z pełnymi ustami.
-Wiem Skarbie. Ja Ciebie nawet też trochę…
-Jak to trochę? – oburzyła się.
-Zostaw tego tosta to Ci pokażę jak…

Poleć to znajomym!
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Wykop
  • Śledzik
  • Spis.pl
  • StumbleUpon

Artykuły na podobny temat:

  1. Noc poślubna, część pierwsza (1/2)
  2. Wakacyjna przygoda, część druga (2/3)
  3. Uczennica, część druga (2/3)
  4. Dziewczyna z tramwaju, część druga (2/3)
  5. Stewardessa, część druga (2/2)

Dodaj odpowiedź