
źródło:designmind.ning.com
Casual Dating można w prosty sposób określić mianem randek bez zobowiązań. Popularne na zachodzie, znalazły już sympatyków także w Polsce. W dodatku oficjalnie w sieci! Wcześniej osoby szukające przygód zrzeszały się na różnego rodzaju forach internetowych czy czatach. Dziś wystarczy jak krok po kroku przejdą siedem etapów rejestracji, tworząc własny profil, przy pomocy którego w łatwy sposób mogą nawiązywać nowe znajomości.
C-dating wychodzi z założenia, że można mieć wszystko tak naprawdę niewielkim nakładem kosztów. Dla odważnych singli, prowadzenie intymnych związków, ze świadomością ich krótkotrwałości, stanowi idealne rozwiązanie. Porzucając zobowiązania, mogą bez najmniejszego problemu nawiązać relacje z osobami, spełniającymi wymarzone kryteria. Wydaje się być to nieskomplikowane. Takie spotkania z czasem jednak mogą okazać się problematyczne. Szczególnie w momencie kiedy decyzja o rezygnacji ze znajomości zostanie podjęta bez poinformowania drugiej strony. Można oczywiście wcześniej ustalić zasady, ale czy tak naprawdę, da się przewidzieć wszystkie późniejsze zachowania? Nie sądzę, aby było to możliwe.
Randki bez zobowiązań są również popularne nie tylko wśród par świadomie się na nie decydujących. Osoby będące w związkach małżeńskich też praktykują tego typu rozwiązania. Zdrada w tym przypadku jest chyba bardziej trafnym określeniem, na tego typu zachowania. Poniższy opis jest tego potwierdzeniem: Po 10 latach związku małżeńskiego wkroczyła w nasz związek nuda. Poprzez C-Date poznałem pewną mężatkę. Od momentu kiedy się spotykamy moje pożycie małżeńskie stało się bardziej podniecające. Ciekawe jak na takie słowa zareagowałaby żona znudzonego mężczyzny? Poczucie pełnej anonimowości i dyskrecji ułatwia dodatkowo sprawę.
Osoby czy też pary, które kieruje przede wszystkim ciekawość i ochota na przekroczenie własnych barier, zanim zdecydują się na tego typu przeżycia, najpierw niech zastanowią się nad ewentualnymi konsekwencjami. Lepiej nie krzywdzić siebie, a już tym bardziej bliskich osób. W przypadku tzw. skoków w bok, nie można mówić o jakimkolwiek przyzwoleniu na tolerowanie tego typu działań, szczególnie jeżeli oficjalny serwis wyraża na nie zgodę.




