
fot. Spencer Tunick (greenpeace.org)
Setki, a nawet tysiące ludzi zebranych w jednym miejscu i rozebranych do naga? Tak, i to nie na paradzie dzieci-kwiatów, ale przed obiektywem aparatu jednego z najbardziej znanych fotografów naszych czasów. Panie i Panowie – przedstawiam Spencera.
Ten amerykański fotograf zyskał światową sławę dzięki swoim odważnym pomysłom, które oparte są na “instalacjach” zbudowanych z kilkuset, a nawet kilku tysięcy nagich ludzi. Wiecznie zmagający się z seksualnym tabu, pokazuje ciało takie, jakie jest w rzeczywistości – ładne, brzydkie, stare, młode, bez retuszu i poprawek.
Tunick “tworzy” z nagich ludzi żywe krajobrazy. Dla wielu jest to objawienie w sztuce nowoczesnej, dla innych – robienie sensacji z niczego i banalny sposób na zrobienie kariery. Cóż, nie mi to oceniać. Jedno jest pewne – jego “instalacje” są monumentalne i nie da się przejść koło nich obojętnie.
Do tej pory Tunick zorganizował kilkadziesiąt tego typu sesji fotograficznych na całym świecie. We wszystkich pozowali wolontariusze zgłaszający się za pośrednictwem Internetu. Do tej pory największą grupę ludzi – 18 tysięcy, autor zebrał w Meksyku 6 maja 2007 roku.
Czy nagie ciała ustawione w rzędach lub leżące obok siebie na ulicy to sztuka? Czy to dobry sposób o walkę przeciwko zmianom klimatycznym (Tunick wspiera działania Greenpeace)? Czy to tylko nonsensowna wizja szaleńca? Zobaczcie i oceńcie sami.

fot. Spencer Tunick (curiosidadesnanet.com)

fot. Spencer Tunick (starmedia.com)

fot. Spencer Tunick (greenpeace.org)
Więcej informacji znajdziecie na stronie fotografa.
Artykuły na podobny temat:
- Diablice i Anielice fot. Marek Maciejewski
- Rozwiązanie konkursu walentynkowego:)
- Senne Marzenia wybrane!
- Fakty i mity: Czy lubimy być zdominowani?
- Seksualne rekordy





Jestem w szoku super zdjęcia zaraz przeglądnę Google jakie jeszcze zdjęcia ma do pokazania
miło by było je zobaczyć w powiększeniu ^^
ciekawe jak udalo mu sie namowic tylu obcych sobie ludzi do rozebrania sie przed kamera. szacunek !