
Dziś pozycja mleczna krowa – pierwsza pozycja tylna na stojąco. Znane są jej dwa warianty, ale dziś zajmiemy się szerzej tylko jednym – DHENUKA SAMPUTA. Mam nadzieję, że się Wam spodoba:)
Pozycje stojące mają niestety to do siebie, że najlepiej wychodzą, jeśli partnerzy są podobnego wzrostu. Ale nie jest to wcale zasada decydująca, także pokombnujcie, a na pewno wyjdzie:)
Aby wykonać mleczną krowę najdzie miejsce do stania – stabilne i takie, w którym nie zmarzniecie. Musicie mieć też coś, o co partnerka będzie mogła się oprzeć. “Cosiem” może być krzesło, stół lub ściana, choć chyba najlepiej sprawdzają się przedmioty o wysokości zbliżonej do poziomu Waszych bioder.
Kobieta opiera się rękoma na podpórce, wypina pośladki i krzyżuje nogi w kostkach. Mężczyzna staje za nią z rozchylonymi nogami (jeśli jest wysoki musi je ugiąć) i rozpoczyna penetrację. Aby zachować równowagę może trzymać kochankę za biodra lub plecy.

Przy tej pozycji oprócz “zwykłej” penetracji, możecie się też pobawić i sprawdzic swoje reakcje na pewne bodźce. O czym mówię? Kiedy kobieta ma skrzyżowane nogi, pochwa jest bardzo dokładnie zaciśnięta, dzięki czemu zapewnia mężczyźnie bardzo mocną stymulację. Kobieta może zaciskać z różnym natężeniem mieśnie pochwy i pośladków, podczas, gdy mężczyzna stoi spokojnie. Efekty mogą być bardzo przyjemne
Napiszę jeszcze krótko o drugiej mlecznej krowie – DHENUKA. W tym wariancie zmienia się jedynie to, że kobieta ma nogi szeroko rozstawione i ugięte w kolanach. Może podpierać się o meble lub o własne uda.
Powodzenia!:)





Mi i mojej żonie tak się nie podoba…
Przykro mi. Mam nadzieję, że w tym tygodniu trafię także w Wasze gusta:)
Hehe
Trzymam kciuki.
a ja ostatnio złapałam się na tym, że chyba zrobiliśmy coś, czego nie widziałam w żadnej kama sutrze;) ale nie umiem tego opisać…
Krok po kroku
- lewa ręka tutaj
- prawa noga tam
- język na plecy
i pojechali!
no, powiedzmy, że coś w tym stylu;)