Z ust do ust

opowiadanie o...

Shot z galerii aktu

zobacz więcej

Newsletter


Dziewictwo na sprzedaż?

Od Jan | 10 Styczeń, 2010 | fakty | Rozpocznij dyskusję

 

pieniądze szczęścia nie dają? źródło: www.sxc.hu

pieniądze szczęścia nie dają? źródło: www.sxc.hu

Internet to bardzo wygodne narzędzie do pracy i zabawy. Możemy w nim wyszukać najświeższe informacje na ulubione tematy, zachwycić umysł technologicznymi nowinkami, jakie codziennie wymyślają naukowcy z całego świata. Oprócz tego, Internet to wielki bazar – siedząc bezpiecznie w zaciszu własnego domu możemy kupować i sprzedawać tysiące przedmiotów. Ale, jak widać, nie tylko przedmiotów… Natknąłem się ostatnio na temat handlu dziewictwem w Polsce. Chętnych zapraszam do lektury.

 

Poruszył mnie szalenie artykuł poświęcony temu precedensowi. W skrócie napiszę, o co chodzi. Otóż od jakiegoś czasu dziewczyny zaczęły sprzedawać swoje dziewictwo na różnych internetowych forach. Zamieszczają ogłoszenia o takiej na przykład treści (pisownia oryginalna):

“Szukam chętnego na moją cnotę. Jedyne 5 tysięcy euro. Jestem wysoką blondynką o rybensowskich kształtach, ale bardzo gorącą i zaspokoję każdego i do tego jestem dziewicą, tak więc zapraszam chętnych” 

 ”Rybensowskie” kształty. To najlepszy znak tego, w jakich czasach żyjemy, jak pornografia i wszechobecny kult ciała zupełnie wypaczyły moralny kręgosłup społeczeństwa. Nie chcę bynajmniej wyjść na bigotę i skostniałego fanatyka – tylko tak, staromodnie, uważam, że jeśli już iść do łóżka to przynajmniej z miłości, a nie tylko dla pieniędzy. Tym bardziej że, jak dowiedziałem się ze wspomnianego artykułu, dziewczyny sprzedające swój najcenniejszy kwiatek wcale nie należą do społecznych nizin, głód nie zagląda im w oczy, komornik nie dyszy za drzwiami. To często dziewczyny z dobrych domów, które swoje ciało traktują jak fabryczkę euro. 

Inna dziewczyna zbiera na czesne w zagranicznej szkole. Tu treść jej ogłoszenia:

Hey, mam możliwość wyjazdu na studia za granicą w prestiżowej szkole (oczywiście wszystko kosztuje), chcąc dalej realizować się w marzeniach postanowiłam sprzedać dziewictwo, szukam Pana szanującego kobiety, który w zamian za to co mam najpiękniejsze, zaoferuje mi właśnie taką sumę (oczywiście może być więcej :) , jestem atrakcyjną, młodą dziewczyną (sama nie wierzę, że odważyłam się zamieścić to ogłoszenie-ale nie chciałabym, aby pieniądze stanęły na drodze do marzeń), naturalnie Panom żonatym z góry dziękuję (ja nie chciałabym być zdradzana – wasze żony z pewnością też nie), zależy mi na czasie, proszę o przemyślane oferty i tylko od gentelmenów, buziaki, Ania”

 Z jednej strony można i tak. Ale z drugiej to jednak się krew w człowieku burzy na myśl o takim strasznym zaprzepaszczeniu czystości i świadomości własnej wartosci. Takie kupczenie własnym ciałem, tym bardziej w sytuacji, kiedy można zarobić pieniądze na tyle innych sposobów, jest jednak dla mnie osobiście nie do przyjęcia. Jak potem można patrzeć się w lustro i akceptować, po spędzeniu nocy z zupełnie obcym, spoconym facetem, który daje zwitek banknotów i znika na zawsze z życia? A przecież wspomnienie tego pierwszego razu powinno być piękne i dobre. Takie przynajmniej jest moje skromne zdanie.

Zainteresowanych zachęcam do przeczytania tego atykułu. Jestem ciekaw, jakie jest Wasze zdanie na ten temat…? 

 Pełna treść artykułu tutaj.

Poleć to znajomym!
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Wykop
  • Śledzik
  • Spis.pl
  • StumbleUpon

Artykuły na podobny temat:

  1. Lepiej wyglądamy nocą
  2. Erotyczne zakupy w sieci
  3. Połykać czy nie połykać?
  4. o miłości słów kilka
  5. Nasze fantazje erotyczne

Dodaj odpowiedź