
Dziś pozycja, która wymaga od partnerów trochę siły i wytrzymałości fizycznej. Nie jest bardzo trudna, ale niestety nie polecam jej kobietom cierpiącym na bóle pleców. Jest jednak bardzo ciekawa i może być miłym zakończeniem stosunku, np. po przejściu z jakiejś łatwiejszej pozycji. Przedstawiam Wam małpę.
Aby wykonać małpę, partnerka powinna położyć się na plecach i rozchylić nogi zgięte w kolanach. Mężczyzna klęka między jej udami, a kobieta musi unieść pośladki, aby umożliwić penetrację (mężczyzna przytrzymuje dłońmi jej plecy). Zadaniem kobiety jest rozłożyć nogi jak najszerzej potrafi w tej pozycji. Może sobie pomagać przytrzymując rękoma kostki swoich nóg. Ważne, aby obojgu partnerom w tej pozycji było wygodnie – czasem można pomóc sobie np. poduszkami podłożonymi pod plecy, aby ich zbytnio nie obciążać. Uważajcie też na równowagę;) Pozycja małpy, zwana również pozycją MARKATA, według Kama Sutry jest świetnym ćwiczeniem na otwieranie pochwy.
Pozycja pozwala partnerce na regulację głębokości penetracji, może zaciskać nogi (jak w innej pozycji – oblubienicy miłości), jednak to właśnie ich maksymalne rozszerzenie może jej przynieść nowe wrażenia. Poza tym, podczas kochania się możecie dowolnie głaskać się i pieścić rękami. To znowu dobra pozycja dla fetyszystów stóp – panowie są tu w ich pobliżu. Mogą spróbować lekko uciskać środkową część spodu stopy (ale nie tak, żeby łaskotać) – wielu kobietom sprawia to dodatkową przyjemność.

Myślę, że jeśli trenujecie z nami od początku i z tą pozycją dacie sobie radę:) Jeśli dopiero zaczynacie – cóż.. niedługo Święta, będzie trochę czasu na nadrabianie zaległości;)





a ja myślałam, że jestem taka odkrywcza
, a tu masz, jest nawet nazwa
Dobra pozycja szczególnie dla kobiety, wzmacnia pośladki i dolną partię mięśni przykręgosłupowych, seks to zdrowie, a do tego dobre cwiczenie