
Piękna dziewczyna - stock.xchng.hu
Żyjemy w czasach retuszów graficznych, zaawansowanych makijaży, reklam, w których wszystko musi wyglądać idealnie. Jakie to ma odbicie na naszej percepcji piękna, jak nasz biedy mózg wariuje od tych tysięcy prawdziwych i fałszywych bodźców estetycznych, którymi jest bombardowany każdego dnia? Jak odróżnić piękno prawdziwe od piękna wykreowanego?
Ostatnio natknąłem się w sieci na filmik, który wywarł na mnie olbrzymie wrażenie. Ukazuje w ciągu paru minut, jak ekipa makijażystów i grafików komputerowych transformuje przeciętnie wyglądającą kobietę w modelkę z billboardu. Dotknęło mnie do żywego jak sobie wyobraziłem to całe morze kłamstwa w którym skąpane są nasze zmysły. Zresztą… może to takie moje indywidualne spojrzenie na kwestię piękna, ale od zawsze byłem przeciwnikiem wszelkich błyszczyków, podkładów, retuszów, mascar masakrujących rzęsy, szminek i tysięcy innych małych dziwnych rzeczy, które kobiety używają by stać się jeszcze piękniejszymi. Gdzieś po drodze przekraczają niewidzialną granicę. Podkreślenie i wydobywanie naturalnego piękna zastąpione jest pięknem namalowanym i kiczowatym. Dodatkowo pojawił się problem małych dziewczynek, narażonych na ostrzał informacji o operacjach plastycznych, zrzucaniu wagi. Owszem, dbanie o piękno jest ważne, jeśli możemy, to powinniśmy być atrakcyjni, świat jest wówczas ładniejszy i przyjemniej się żyje, nam i osobom wokół nas. Ale nie dajmy się też zwariować. Nawet jeśli nie mamy figury czy twarzy prosto z gazety to przecież… są w życiu ważniejsze rzeczy, a poczucie szczęścia od urody jest zupełnie niezależne. A oto dwa krótkie filmiki, traktujące o problemie.





sam się chyba dałeś wkręcić określając tą piękna kobietę jako “przeciętnie wyglądającą kobietę” którą zmieniają w domyśle w piękną w “modelkę z billboardu”
ale zgadzam się, zjawisko jest zatrważające, dobrze jest mieć kogoś dla którego jest się pięknym nawet po wyjściu z prysznica, nawet ze świeżutkim pryszczem, blizną na nodze i za długim nosem
ajaj, viki, za słowa mnie łapiesz…