
www.KodeksErotyki.pl
Erotyka to nie pornografia – takie hasło wita nas na stronie www.kodekserotyki.pl, która ruszyła w zeszłym tygodniu. Kodeks Erotyki ma być miejscem, w którym wszyscy poszukujący w Internecie erotyki, a nie porno, mają poczuć się jak w domu. Zapraszam Was bardzo mocno do wejścia na stronę Kodeksu i poparcia tej inicjatywy!
Kodeks Erotyki ma pomóc w zmianie negatywnego odbierania słowa erotyka, które jest często traktowane jako synonim pornografii i kojarzone z wulgarnością, uprzedmiotowieniem ludzi i uczuć. Chcemy przywrócić erotyce jej właściwe, pozytywne znaczenie.
Taki opis projektu znajdziemy na stronie. Ja trzymam kciuki, że akcja znajdzie wielu zwolenników wśród internautów. Już sama poparłam i wpisałam swoją definicję. Was też zachęcam






Nie rozumiem takich akcji. Trafi tylko do tych, którzy z tym się zgadzają. Powstanie kolejne kółko wzajemnej adoracji. Osobiście nie znam nikogo, kto redukowałby erotykę do pornografii, więc pewnie twierdzą tak osoby, którym taka akcja i tak nie da do myślenia. Jaki cel w zbieraniu podpisów? Załóżmy, że uzbierają 50 000? O czym to będzie świadczyło? O tym, że 50 000 osób (przy założeniu, że każdy wpisuje się świadomie, a nie pod wpływem innych) przeczytało definicje tych dwóch terminów nie są tożsame?
Za strona fajnie została zaprojektowana, szkoda, że sposób przedstawiania jest bardzo uproszczony. Zainteresowanych odsyłam do ciekawego tekstu (niestety po angielsku) http://mjranum.deviantart.com/journal/27715321/
Miłego wieczoru.