Z ust do ust

opowiadanie o...

Shot z galerii aktu

zobacz więcej

Newsletter


Pielęgniarka, część pierwsza (1/3)

Od Jan | 30 Listopad, 2009 | opowiadania | Rozpocznij dyskusję
piękna pielęgniarka

piękna pielęgniarka

Część druga i trzecia

Uwielbiam wiatr napierający na moje ciało, gdy jadę motorem. Powierzchnia ulicy zmienia się w gładką, rozmazaną, szarą rzekę. Mijani ludzie są jak stateczne figury bez oblicza. Myśli i problemy znikają wraz z przesuwającą się coraz bardziej w prawo wskazówką prędkościomierza. Szybka jazda od zawsze koiła moje rozchwiane nerwy.

Jednak pewnego dnia z lewej strony drogi, wprost pod koła, wyskoczył mi mały kundel. Odruchowo ostro skręciłem, wjechałem na dziurę w drodze, a potem leciałem, długo, aby wreszcie boleśnie i ciężko wylądować w rowie.  Jednak gdyby nie wypadek, nigdy nie poznałbym miłości mojego życia…

Podróż do szpitala pamiętam jak przez mgłę. Dyndający kabel od kroplówki, wgryziony w moją rękę, zatroskana twarz lekarza w ambulansie, przeszywający ból w lewej nodze. Migawki i fragmenty, mieniące się niczym w kalejdoskopie. W końcu dotarliśmy do szpitala, a ja straciłem te resztki przytomności, jakie jeszcze się we mnie ostały.

Kolejne dni były podobne jeden do drugiego. Powietrze pachnące środkami chemicznymi, dźwięki alarmów, rozgorączkowane głosy, tupot stóp na korytarzu. Ból pulsujący w nodze codziennie przypominał mi, że żyję.

Pamiętam, to była środa. Zapowiadał się kolejny dzień pod znakiem kroplówek i nowych medykamentów przyspieszających zrastanie kości. Byłem już niemal zdrowy, lecz wciąż nie nadający się do wypisania do domu. Usłyszałem kroki na korytarzu i uniosłem wzrok w kierunku drzwi. Spodziewałem się pani Stasi, starszej salowej, kobiety w bardzo dojrzałym wieku. A tymczasem w drzwiach… zobaczyłem anioła. Jej widok był jak balsam dla duszy. Zupełnie jakby ktoś zerwał milion barwnych płatków kwiatów i ulepił z nich idealną istotę, pachnącą i kształtną. Miękkie krągłości, podkreślone białym strojem pielęgniarki, rysowały się z łagodną siłą. Jakby świeciła cała od środka.
Przetarłem z wrażenia oczy, myśląc, że śnię. Zjawisko, z gracją i wrodzoną subtelnością, podeszło do mojego łóżka. Nachyliła się nade mną, położyła chłodną i gładką dłoń na moim czole i powiedziała.
-Jestem twoją nową pielęgniarką… w zastępstwie pani Stasi. – głos miała melodyjny, przejmujący, kryjący za parawanem prostych słów morze uczuć.
Spojrzała mi prosto w oczy, a mój świat roztopił się w nagłym blasku. Powietrze stało się pachnące i czyste, jej dotyk na mojej skórze kojący i energetyzujący. Nastrój, ze smutnego i znudzonego, zmienił się, jak za dotknięciem magicznej różdżki, w pełen nadziei i marzeń.
Nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Chyba… chyba się zakochałem.
Spoglądałem w jej brązowe, duże oczy. Podziwiałem miękkość pełnych warg, rozchylonych w leniwym uśmiechu. Biały strój opinał ciasno muskularne uda. Jej piękno aż bolało. Coś w środku poruszyło się, drgnęło. Zacząłem jej pragnąć i pożądać, jak nikogo wcześniej. Chciałem wiedzieć o niej wszystko, poznać jej ciało i duszę, stopić się z nią w jedną, wibrującą istotę. Tak szybko, tak nagle…
Następna część w poniedziałek… :)
Poleć to znajomym!
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Wykop
  • Śledzik
  • Spis.pl
  • StumbleUpon

Artykuły na podobny temat:

  1. Pielęgniarka, część trzecia (3/3)
  2. Pielęgniarka, część druga (2/3)
  3. Stewardessa, część pierwsza (1/2)
  4. Przygody Alicji, część pierwsza (1/3)
  5. Siłownia, część pierwsza (1/2)

Dodaj odpowiedź