
Kiedy ostatnio byliście razem na dobrym koncercie rockowym? A kiedy ostatnio po powrocie z takiego koncertu zabawialiście się “na rockowo”? Może warto przy następnej okazji przenieść ciężką i gorącą atmosferę klubu do Waszej sypialni?
W Waszym mieście w najbliższy weekend na pewno odbywa się jakiś fajny koncert. Kup na niego bilety i przygotuj swojemu facetowi niespodziankę:) Uprzedź go, żeby zarezerwował sobie ten termin, ale nie mów dokąd idziecie. Przed wyjściem podaj mu ulubiony T-shirt z zespołem i skórzaną kurtkę. Sama też ubierz coś drapieżnego, a pod spód włóż seksowną rockową bieliznę (jesli sądzisz, że będzie Ci w niej niewygodnie, przygotuj ją, aby po powrocie z koncertu szybko się w nią przebrać). Idźcie do klubu i szalejcie. Tańcz dla swojego ukochanego w najbardziej seksowny sposób. Szepcz mu do ucha, że go pożądasz. Gorąca koncertowa atmosfera na pewno go nakręci. Po powrocie do domu odeślij go prosto do sypialni. Włącz dobry rockowy kawałek (polecam Aerosmith – Jaded, dobrze się przy nim tańczy) i zrób dla swojego faceta striptiz. Ściągaj powoli ubrania, tak, żeby dojść do seksownej, skórzanej bielizny. Jeśli macie w domu gitarę, możesz użyć jej jako rekwizytu;) A potem… róbcie, co chcecie. tego wieszora wszystko jest dozwolone. Jak w świecie rockandrollowców!

skajowe body bez kroku rozkręcą ten wieczór! (fot. Obsessive)

czerwona sukienka to idealny strój dla fanki rocka! (fot. Obsessive)





jakoś nie widzę całej nocy w klubie w lateksowej bieliźnie pod ubraniem;) ale po powrocie… czemu nie. chyba musze wyciągnać nasze ulubione płyty z szuflady.
nie, no to śmiechu warte…raczej mój chłopak by wybuchł śmiechem … nie no wy chyba sami w to nie wierzycie co piszecie??
żal.pl