
miłość nie zna barw - interracialdatingcentral.com
Żyjemy w czasach globalizacji. Teraz o wiele łatwiej jest kupić bilet i polecieć w odległe kraje, do Japonii, RPA, Indii, Peru. Wraz z łatwością podróżowania i rozwojem Internetu, otwierają się niesamowite możliwości, jeśli chodzi o poznawanie nowych ciekawych ludzi, a także partnerów.
I tak zastanawiam się, siedząc nocą w domu zatopionym w ciszy, czy te samoloty, widoczne z tej perspektywy jako mrugające gwiazdy z wolna przesuwające się po nieboskłonie, mają na swoim pokładzie jakieś ciekawe pary. Może na pokładzie siedzą wtuleni w siebie japoński inżynier z czarną jak noc oceanolog z Etiopii? Może siedzi tam samotna kobieta o wyjątkowo widocznych hinduskich rysach, zrozpaczona po rozstaniu z Niemcem. Jak będzie wyglądało dziecko, które nosi pod piersią, nie wiedząc jeszcze o tym?
Może jest tam także latynoska, pełna wigoru i pasji, patrząca z miłością na śpiącego obok niej Chińczyka?
Czy za kilkaset lat wszyscy będziemy szarzy, jak twierdzą niektórzy futurologowie? Co wtedy będzie z różnymi kanonami piękna? Jak dalej pomieszają się geny dzieci naszych dzieci?
A może ktoś z Was ma jakieś piękne doświadczenia w spotykaniu się z ludźmi z innych kultur i ras?
Może czas już jednak iść spać i zapomnieć o tych rozmyślaniach…





Uważam że mieszanka rasy żółtej i czarnej daje piękne efekty w postaci urodziwego potomstwa
Widziałam takich ludzi – są naprawdę śliczni!