
Słaba płeć? (źródło: adultsexycostumes.net)
Rozpięła mi kajdanki i wsunęła się na moje miejsce. Przypiąłem ją mocno do stalowych prętów, zimne zatrzaski z głośnym kliknięciem zacisnęły się na wąskich dłoniach. Rozstawiła szeroko nogi. Zająłem się pieczołowicie każdą łydką, zamykając ją w stalowym uścisku. Była zupełnie unieruchomiona, zdana na moją łaskę. Mogłem w tej chwili zostawić ją tak, pozbierać rzeczy, uciec z celi na wolność. Ale wiedziałem, że tego nie zrobię. Ona również to wiedziała…
„Dotknij mnie” szepnęła. „Tak, żebym to poczuła wszędzie. Chcę Cię czuć wszędzie”. Podszedłem do niej na odległość dłoni. Czułem żar, była jak lawa, która wycieka z wulkanu. Na pełnych wargach perliły się kropelki wilgoci, a skóra pachniała oszałamiająco. Zbliżyłem dłoń do suwaka i powoli, nieustępliwie, zjechałem w dół. Kurteczka otworzyła się jak płatki kwiatu. Pod spodem nie miała niczego. Jedynie dwa ciężkie, jędrne owoce, zwieńczone sterczącymi lekko w górę sutkami. Nachyliłem się i pocałowałem jeden z nich, drugi dotykając leniwie wolną dłonią. Zataczałem wolne, koncentryczne kręgi, coraz szybciej i szybciej, kierując się muzyką jej oddechu. Jęknęła głośno i wygięła całe ciało w łuk, napinając przykute dłonie i nogi. Czułem pod rękami naprężone, mocne ciało, gdy błądziłem coraz głębiej i odważniej, pogrążając się w miłosnym amoku. Krzyknęła ochryple i gardłowo, gdy chwyciłem jej czarną spódniczkę w obie dłonie i szarpnąłem z całej siły. Pękła i spadła na zimną ziemię.
Zbliżyłem usta do jej ust, objąłem mocno kibić i z całą, powstrzymywaną dotąd furią wszedłem w nią. Kochaliśmy się mocno, długimi ruchami, dziko i z pasją. Czułem ją tak blisko, byłem w niej, otaczał mnie ten wyjątkowy żar, wilgoć i gorąco chętnej kochanki. Usta miała miękkie i smaczne, języki tańczyły razem w wiecznej pogoni. Kochaliśmy się coraz szybciej i szybciej, kajdanki szczękały o metalowe pręty, a pot mieszał się z kurzem, pozostawiając egzotyczne ślady na naszej skórze. W pewnym momencie miłosne napięcie stało się nie do zniesienia, przestałem zupełnie myśleć, zamieniliśmy się oboje w jedno ciało wyjące rozkoszą i spełnieniem.
Obudziłem się nagle we własnym łóżku, przytulony do dziewczyny. Serce waliło mi jak oszalałe, a na wargach wciąż czułem ukłucia jej białych zębów. Obróciła się sennie w moją stronę, uchylając wciąż jeszcze spuchnięte sennością powieki.
„Co się stało, że tak wcześnie wstałeś?” zapytała. Spojrzałem na nią dzikim wzrokiem, wciąż pamiętając celę, światło jarzeniówki i te wszystkie rzeczy, które wyczynialiśmy.
„Wiesz Kochanie, miałem taki proroczy sen. Myślę, że nie powinniśmy dziś nigdzie wychodzić z domu…”





Opowiadania są bardzo ekscytujące. Podobają mi się. Sama piszę. Ciekawe spojrzenie mężczyzny na seks, bez wulgaryzmu, delikatne a zarazem podniecające. Czy jest ktoś lub coś co Ciebie Janku inspiruje?
Pozdrawiam
Dziękuję bardzo Ilono za ciepłe słowa

A co do pytania – to ostatnimi czasy nie inspiruje mnie nikt konkretny, raczej to, co w duszy siedzi. Jeśli chodzi o opowiadania, to po prostu słowa płyną spod palców, gdy zobaczę piękno zaklęte w cielesnej powłoce, to wyobraźnia, podkuta różnymi doświadczeniami, pracuje
Chętnie poczytam to co piszesz – jak masz ochotę to wyślij na mrrrrrrrr@gmail.com
Pozdrawiam serdecznie