


Mężczyźni wolą blondynki, gdyż uważają, że brunetki są inteligentniejsze i przez to bardziej niebezpieczne – Marcel Achard.
Jakkolwiek by interpretować słowa Acharda, ‘mężczyźni wolą blondynki’ to bodaj jedno z najbardziej utartych stwierdzeń w historii relacji damsko-męskich. Czy aby na pewno jest ono tylko mitem?
Fundamentalista Satoshi Kanazawa, twierdzi że istotnie mężczyźni skłaniają się ku blondynkom ale z powodów mających niewiele do czynienia z tzw. sexapilem. Sięgając do czasów prehistorycznych mężczyźni preferowali kobiety o jasnych włosach ponieważ niosą one informację genetyczną o ich wysokiej płodności. Wybór blondynek jest również podświadomym wyborem młodszej i zdrowszej partnerki (a w efekcie bardziej płodnej).

Blond kusicielki od wieków fascynowały płeć przeciwną. (Fot.Obsessive)
Dzisiaj jest to raczej kwestią atrakcyjności seksualnej. Blondynki uważane są za bardziej seksowne, pociagające, szykowne a co za tym idzie bardziej atrakcyjne. Pytanie tylko dla kogo ? Dla prawdziwych, ‘zwykłych’ facetów których spotykamy na codzień czy może dla producentów filmowych, kreatorów mody i wreszcie dla samych kobiet.
Chcąc rozwiać ostatecznie mit blondynki-pożeraczki męskich serc, podpytałam kilku znajomych mi przedstawicieli płci brzydkiej z różnych przedziałów wiekowych. Jak się okazuje, czasy Pameli Anderson jako symbolu seksu mamy już dawno za sobą. Pytani o najpiekniejszą, najseksowniejszą kobietę, młodsi mężczyźni najczęściej wymieniali Angelinę Jolie, wspominali też Charlize Theron, Jessikę Albę, Adrianę Limę i nasze rodzime Martę Żmudę-Trzebiatowską oraz Joannę Brodzik. Ich bardziej wiekowi koledzy wskazywali nieśmiertelną Marilyn Monroe jak również Ritę Hayworth.

Kadr z filmu ‘Mężczyźni wolą blondynki’(fot. www.psychologytoday.com)
Gdy pytałam o preferowany kolor włosów odpowiedzi były niemal identyczne : nie ważny jaki kolor ważne żeby się dobrze komponował z resztą bo to sprawa bardzo indywidualna. Niby bardzo logiczna i mądra odpowiedź, ale nie zapominajmy że faceci to mało skomplikowane stworzenia i najlepiej wyciąga się z nich informacje najprostszymi sposobami. Tak więc poprosiłam aby zamknęli oczy i wyobrazili sobie idealną kobietę i kiedy tak wymieniali ich atrybuty pytałam o kolor włosów. I rzeczywiście 80% z nich wyobraziło sobie blondynkę. Żeby raz na zawsze zweryfikować uzyskane wiadomości, sprawdziłam jaki kolor włosów mają partnerki moich ‘ankietowanych’. Było dokładnie tak jak myślałam…nikły procent spośród tych 80% które wyobraziło sobie blondynkę w rzeczywistości wybrało kobiety o tym kolorze włosów.
Zaobserwowałam również, że nie jest regułą powszechne przekonanie jakoby bruneci woleli blondynki i odwrotnie, chociaż oczywiście się to zdarza. Natomiast skłaniam się ku wierzeniu, że jest jakiś sens w stwierdzeniu – ciągnie nas do tego czego nie mamy. I tak nie dziwi mnie że Latynosi uganiają się za Wschodnioeuropejkami a Skandynawowie za Latynoskami, choć i tego nie należy brać sobie tak całkiem serio do serca.
Jakie wnioski : Mężczyźni faktycznie mają tendencję do wyobrażania sobie ideału kobiecego piękna w wersji blond, ale nie koniecznie chcieliby mieć taki ideał przy swoim boku w rzeczywistości.
Dlatego dziewczyny – nie pędźcie do sklepu z farbami za każdym razem gdy wasz facet obejrzy się za blondynką





To wiem teraz, dlaczego lubię blondynów – ciągnie do tego, czego nie mamy.
Ja zdecydowanie bardziej lubie brunetki. Mają charakter, wlasne zdanie, są pełne ognia. Blondynki mnie nie ruszają.
brunetki!
http://www.xxxxxxxxx.pl
a ja blondynki, najlepiej takie sierotki, którymi się można zaopiekować
a kiedy jeszcze ma zagubione niebieski eoczy mmmm – dla mnie bomba