
z samą sobą też można się dobrze bawić! (fot. Marek Maciejewski)
Masturbacja to od wieków chyba jeden z najbardziej demonizowanych tematów. Temu, komu nikt z rodziny nigdy nie powiedział, że od dotykania się „tam”, ręka mu uschnie, można pozazdrościć. Natomiast naukowcy biją na alarm – seks w pojedynkę, szczególnie w przypadku kobiet, to świetne przygotowanie do udanego seksu we dwójkę. I jakie przyjemne…
Namiętny wieczór z ukochanym to wspaniała sprawa, jednak co zrobić, jeśli w pobliżu nie mamy wymarzonej drugiej połówki? Na pewno nie iść spać! Wieczór w pojedynkę może być równie ekscytujący. Jak wiadomo, panowie w tym temacie mają jakby „łatwiej”. Samczą naturą i potrzebami, nad którymi nie da się zapanować – i to już od najwcześniejszego dzieciństwa, tłumaczą to, że czasem sami sprawiają sobie przyjemność. Niestety, w przypadku kobiet sprawa nadal bywa bardzo wstydliwa. A nie powinna! W końcu każda z nas zasługuje na tę małą chwilę przyjemności. A skoro każda z nas wie także, co ją najbardziej kręci, to po co się ograniczać?
Dowiedziono, że kobiety, które za młodu się masturbowały, w dorosłym życiu mają bardziej udane życie seksualne. Dlatego też, jeśli akurat nie mamy stałego partnera, dobrze poddawać się regularnym „treningom” we własnym towarzystwie. Jeśli pokochamy swoje ciało i nauczymy się czerpać z niego radość i przyjemność, w przyszłości będziemy mogły przekazać tę wiedzę swojemu mężczyzny.
A więc, pora zaczynać! Najlepiej zaplanować cały wieczór tylko z samą sobą. Wyłączyć telefon i komputer, żeby nic nie rozpraszało Twojej uwagi. Kupić butelkę wina lub coś słodkiego – to, co dla Ciebie jest „na specjalne okazje”. Wziąć długą aromatyczną kąpiel przy dźwiękach ulubionej muzyki, a potem zamknąć się w sypialni i…

coś mocniejszego może pomóc Ci przekroczyć własne granice...
Do masturbacji tak naprawdę nie potrzeba nic więcej niż własna dłoń i odrobina wyobraźni, jednak sklepy oferują nam szeroki wybór akcesoriów, które mogą wspomóc nasze osobiste sesje. Na początek – żele intymne, które zapewnią odpowiednie nawilżenie. Dalej – gadżety. W ofercie sklepów erotycznych znaleźć można m.in. różnego rodzaju stymulatory, które umiejętnie pobudzają łechtaczkę. Żelowy motylek, czy robaczek wyniosą Cię na szczyty rozkoszy! Jeśli jednak szukasz wrażeń bardziej zbliżonych do klasycznego seksu możesz wybierać w tysiącach dostępnych wzorów sztucznych penisów lub wibratorów, które pomogą Ci osiągnąć orgazm. Polecam sklep www.lola.pl, który jest prawdziwą kopalnią dobrych pomysłów;)
Według danych WHO 60% dziewczyn się masturbuje, dlaczego nie miałabyś do nich dołączyć? Nie ma na co czekać!:)





tak sobie myślę, że skoro udowodniono naukowo, to nie dość, że należy z entuzjazmem się zastosować do zaleceń, to jeszcze trzeba namiętnie propagować wśród koleżanek
porozsyłałam linki do znajomych i wyszło, że panom ten temat (prawdopodobnie z odpowiednią wizualizacją) też podnosi ciśnienie, więc… zgodnie z namową autora artykułu – trzeba ćwiczyć, a przecież rzadko kiedy dochodzenie do mistrzostwa jest pasmem przyjemności….
zboczki
a ja powiem tak masturbacja to nie jest nic zlego bo lepiej sie pozadnie wytrzepac niz zaliczac bez sensu panienki i robic z nimi mechanic sex sex powinien byc z “uczuciem” a jak bym zachecil ukochana do sexu wyskoczyl bym do niej z textem “chodz kochanie pokochamy sie tak ze wulkan pierdo….” pozdrawiam